Wywiad z Maciejem Zdulecznym- KTW Fashion Week

Pierwsza edycja KTW Fashion Week odbyła się w dniach 9-12 listopada. To wydarzenie to strzał w dziesiątkę, usłyszał o nim każdy.  Uważam, że jest to najbardziej profesjonalne wydarzenie modowe w Polsce, co mnie bardzo cieszy, ciągle pniemy się wyżej. 40 pokazów, spotkania, dyskusje- to wszystko w cztery dni! Całe przedsięwzięcie odbyło się w XIX wiecznej Fabryce Porcelany w Katowicach, którą Fundacja Giesche uratowała w 2012 roku.  Przygotowałam dla Was krótki wywiad z modelem, który szedł w pokazach KTW Fashion Week, zobaczcie co ma do powiedzenia.

 Długo chodzisz już po wybiegu?

W sumie nie długo. Pierwszy pokaz w którym miałem możliwośc pójść był w marcu 2016 na Łódzkiej Wyższej Szkole Sztuki i Projektowania dla młodej projektantki w jej sesji dyplomowej. To było moje pierwsze doświadczenie z wybiegiem. Poznałem wtedy wspaniałych znajomych z Warszawy z którymi do teraz mam kontakt.

 

Dlaczego chciałeś pójść w pokazach podczas KTW Fashion Week?

O KTW dowiedziałem się jakoś w połowie października i od wtedy narodził się pomysł, że skoro jest to w Katowicach to może będzie możliwośc wkręcenia się tam. Taka możliwość pojawiła się. KTW Fashion Week ogłosiło casting na modelów i modelki więc na niego poszedłem. Wyglądało to dość prosto, wypełnienie ankiety, krótkie przesłuchanie, kilka zdjęć i przejście się jak po wybiegu. Powiedzieli, że jeśli się odezwą to będę szedł. Strasznie długo się nie odzywali i szczerze powiem, że straciłem nadzieję na to, że uda mi się pójść w tych pokazach. Jednak na tydzień przed wydarzeniem dostałem informację o godzinie na która miałem się stawić pierwszego dnia i niesamowicie się cieszyłem.

 

Która marka zrobiła na tobie największe wrażenie i dlaczego?

Myślę, że jeśli chodzi o typowo damskie ubrania to MMC i Warsaw Concept Store, pokazali piękne kolekcje. Ogromne wrażenie na mnie wywarła kolekcja Bartosza Pilawskiego, możemy w niej znaleźć ubrania na każdą okazję, dla mężczyzn zarówno klasyczną czarną bluzę z logo jak i elegancką, białą, oversizową koszulę (w której to właśnie szedłem na pokazie). Kobiety w jego najnowszej kolekcji znajdą eleganckie wieczorowe stroje jak i seksowne, skąpe topy.

 

Jaka panowała atmosfera między Wami modelami?

Spędziliśmy ze sobą praktycznie całe dnie od rana do nocy. Więc mieliśmy dużo czasu na poznanie się, rozmowy i żarty. Miałem pewne wyobrażenie jacy są modele i modelki. Zupełnie błędne! Myślałem, że będą wybredni, pretensjonalni, że na wszystko będa narzekać i traktować innych z góry. Przyznam, że pozytywnie się zawiodłem. Nie wolno ufać żadnym stereotypą. Wszyscy okazali się strasznie mili, otwarci i wyluzowani.

Jak długo trwały przygotowania i jak to wyglądało “od kuchni”?

Całe wydarzenie trwało od czwartku do niedzieli. Modelki miały przymiarki i próby juz od wtorku rano, codziennie przez kilkanaście godzin aż do późnych godzin nocnych. Jako, że dla modeli mniej marek miało ubrania to byliśmy potrzebni tylko od czwartku do soboty. Nie jest to łatwa i luźna praca jak by się mogło wydawać. Gonitwa i stres to chyba najlepsze słowa na atmosfere która panowała. Było na prawdę wielkie spięcie, żeby wszystko wyszło jak najlepiej. Za make-upy odpowiadał team Estee Lauder a za fryzury team Macieja Maniewskiego. Oragnizatorzy zadbali o komfort wszystkich współtworzących to wydarzenie. I znów muszę powiedzieć, że można by się spodziewać, że skoro modelki to pewnie głodują, a wprost przeciwnie. Od rana do wieczora ciągle donoszono nam różne posiłki, codziennie inne. Było to o tyle ważne, że podnosiło morale, a w momencie gdy rano przychodzisz na przymiarki i później czekasz kilka następnych godzin na próbę pokazu w którym idziesz to właśnie takie drobne rzeczy jak porządne jedzenie i pogaduchy z innymi modelkami świetnie zajmowały czas.

 

Uważasz, że pierwsza edycja KTW Fashion Week podniosła poprzeczkę modową w Polsce?

Zdecydowanie tak! Śmiało powiem, że było to największe wydarzenie modowe, zorganizowane z ogromnym rozmachem, w tym roku na terenie naszego kraju. Już wiadomo, że ten projekt zostanie kontynuowany w kolejnym roku i myślę, że możemy spodziewać sie jeszcze więcej!

 

Czy miałeś okazję zobaczyć i poznać kogoś kto jest dla Ciebie priorytetem lub inspiracją?

Właściwie przyszedłem tam nie znając nikogo z projektantów, żadnych modeli i modelek. Nie było dla mnie priorytetowe poznać tam kogoś sławnego jak Jessica Mercedes, lecz aby zdobyć nowe doświadczenie i przełamać lody. To co tam przeżyłem bardzo mnie zainspirowało, żeby walczyć o swoje marzenia. Uchylę rąbka tajemnicy, że w najbliższym czasie wysyłam swoje zdjęcia do jednego fotografa do Nowego Jorku, ktory nawiązał ze mną kontakt poprzez instagrama. To naprawde ważne w naszych czasach aby mieć social media i o nie dbać. Nigdy nie wiesz kto i kiedy sie do Ciebie odezwie.

 

 Czy to co ubierasz na pokaz zależy tylko od projektanta?

Jak najbardziej. To w czyim pokazie idziesz wiąże się z tym, że zakładasz na siebie tylko rzeczy które włoży na Ciebie projektant i styliści. Jest to niesamowite bo to Ty jesteś wtedy twarza tych ubrań. Goście podczas show i później odbiorcy na zdjęciach widzą te ubrania na Tobie i stajesz się ich reklamą. To nie jest tak, że przychodzisz na przymiarkę i dostajesz byle jaki komplet ubrań. Styliści i projektanci skrupulatnie dobierają dany zestaw, lub dopiero go na Tobie kompletują z ubrań które znajdują się w danej kolekcji. Żeby jak najlepiej do Ciebie pasował. Ja poszedłem w pokazie Oli Bajer -Bola z jej olekcją OMEN, oraz w pokazie Bartosza Pilawskiego -PILAWSKI z jego kolekcją The First Show. W obydwóch pokazach miałem na sobie przepiękne ubrania, bardzo dobrze się w nich czułem. Już wiem, że gdy tylko pojawi się możliwośc kupna ubrań z ich kolekcji to na pewno to zrobię.

 

 Komu i dlaczego poleciłbyś pójść na kolejną edycję KTW Fashion Week?

Zdecydowanie każdemu kto w jakikolwiek sposób związany jest ze światem mody. Wszystkim początkującym projektantom, fotografom, blogerom, modelom i modelkom. Takie wydarzenie to jest coś, duże przeżycie, możliwość zdobycia wielu znajomości i rozwoju swojej pasji.

 

Skąd pomysł na modeling?

Modeling to coś do czego ciągnie mnie od kiedy tylko pojawiła się u mnie świadomość, że można coś takiego robić. Na początku były to tylko niekomercyjne sesje fotograficzne ze znajomymi fotografami, żeby zbudować portfolio. W międzyczasie pojawiło się kilka propozycji komercyjnych które odrzuciłem, pierwszy pokaz i jeszcze więcej zdjęć. Może to takie gadanie ale im dłużej stoisz przed obiektywem to po pewnym czasie już wiesz jak stawać, żeby było dobrze. Niektóre rzeczy można wyćwiczyć. Wiążę ogromne nadzieje z wysłaniem portfolio do Nowego Jorku, nie mogę się doczekać co z tego wyniknie. Mam też w planach uderzyć do kilku najbardziej renomowanych agencji modeli w polsce, ponieważ jeszcze jestem bez agencyjny i niewiele można zrobić na własną rękę. Oprócz modelingu mam ze znajomymi zespół, z którym zaczynamy teraz na poważnie startować, zachęcam do śledzenia nas na Facebooku, nazywamy się “Babcia za firanką” i gramy swoja alternatywną muzykę utrzymaną głównie w stylu Indie Rock’a.

Instagram: zdulu
Snapchat: maciusiejek
Facebook: https://web.facebook.com/babciazafiranka/

foto. Marek Makowski  http://www.marekmakowski.pl/

Close Menu